<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=O kultur, o pokj!> 
<author_1=Tadeusz Bielecki> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=05> 
<date=1953-05-17> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Jednym z najwikszych osigni naszej Ludowej Ojczyzny, jest staa likwidacja wielowiekowego zacofania, pozostawionego nam w spadku przez grabiecze rzdy kapitalistw i obszarnikw. Przez cae wieki klasy wyzyskiwaczy utrzymyway w ciemnocie ogromn wikszo narodu, bojc si rozwoju wiadomoci mas ludowych, bojc si, by ludzie nie zrozumieli przyczyn swojej ndzy i tym samym nie usiowali ich usun. Ciemnota bya sojusznikiem wyzysku i krzywdy.
Idc dzi ulicami naszych miast, miasteczek i osiedli, mijamy zapenione ksikami okna wystawowe i kioski. Moemy tam znale najwiksze dziea polskiej i wiatowej literatury wszystkich czasw. Z pek ksigarskich patrzy na ciebie mdro wiekw, zawarta w dzieach Mickiewicza i Orzeszkowej, Puszkina i Gorkiego, powieci Balzaka i Szoochowa. Kad z tych ksiek moesz naby za 2 z. 40 gr. Nigdy pikna, mdra i szlachetna ksika nie bya w Polsce tak tania. Nigdy jeszcze arcydziea, stworzone potg ludzkiego umysu i serca, nie byy w takim stopniu wasnoci narodu. Marzenia Mickiewicza, by ksiki jego zawdroway pod strzechy, stay si po stu latach rzeczywistoci w ojczynie, ktra buduje socjalizm. Bo tylko taka ojczyzna potrzebuje kultury i owiaty mas.
Odbyo si niedawno w Warszawie posiedzenie naszego sejmu, na ktrym zatwierdzono budet pastwowy na biecy rok. Dobrze jest zapozna si z cyframi, ktre obrazuj ogromne zdobycze kulturalne naszego narodu, z ktrych jasno jak na doni wynika, e rozwj owiaty i kultury jest tak sam trosk naszego rzdu, jak rozwj naszej gospodarki, jak stae polepszanie materialnych warunkw bytu naszego narodu. Jedno jest nieoddzielne od drugiego. Wicej ni czwarta cz naszego budetu przypada w tym roku na szkolnictwo, kultura, szpitale. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 